Ultradźwiękowy masażer do twarzy marki Anlan - jak używać? Sprawdź moją opinie po 30 dniach użytkowania.

masażer ultradźwiękowy czy warto?
 
Na ile jest to tylko możliwe staram się intensywnie dbać o skórę twarzy w domowym zaciszu. Ostatnio dowiedziałam się, że świetnym sposobem na pielęgnacje, odmłodzenie i napięcie skóry jest codzienny masaż okolic oczu, czoła i policzków. Mocno się w to wkręciłam! Jest na to wiele manualnych technik, jednak aby się ich porządnie nauczyć potrzeba wiele czasu i dobrego nauczyciela. Sama w końcu zdecydowałam się na coś bardzo ułatwiającego codzienny rytuał pielęgnacyjny - wybrałam dla siebie masażer ultradźwiękowy do twarzy ANLAN który ma aż 5 funkcji! 

Urządzenie ma pomóc w lepszej absorpcji kosmetyków, ujędrniać skórę, a także działać przeciwzmarszczkowo i przeciwtrądzikowo. Czy tak jest? Zapraszam na recenzję :)  


Ultradźwiękowy masażer do twarzy jak działa?


ultradźwiękowy masażer do twarzy anlan jak działa?
 

Masażer posiada aż 5 funkcji:
  • oczyszczanie w trybie podgrzewania (nakładamy wacik i ulubiony żel do mycia - tak robimy codzienny rytuał oczyszczania cery z makijażu. Gorący kompres otwiera pory),
  • chłodzenie (zmniejsza obrzęki i opuchliznę twarzy),
  • EMS lifting (przeciwzmarszczkowy lifting za pomocą elektrostymulacji/ mikroprądów. Napina skórę, uelastycznia, pobudza regenerację komórek),
  • nawilżanie ułatwiające wchłanianie kremów i serum,
  • synteza kolagenu (pobudzanie produkcji kolagenu).


Po przyłożeniu głowicy do skóry wpada w przyjemne wibracje. Każdy tryb ma przypisany konkretny czas działania urządzenia (od 2 do 5 minut). Po tym czasie się wyłącza i wiemy że zabieg dobiegł końca. Dla każdego trybu możemy wybrać intensywność działania temperatury na 3 poziomach. 

Możemy też zrobić terapię fotonową światłem niebieskim lub czerwonym:
  • światło niebieskie pomaga w redukcji zaczerwień i walce z trądzikiem,
  • światło czerwone uelastycznia skórę, zapobiega powstawaniu zmarszczek,

Na ekranie wyświetla się również poziom baterii - zwykle na jednym ładowaniu możemy zrobić od 7 do10 zabiegów. Później wystarczy kabelek USB i podłączyć do ładowarki. 


Tak wygląda oryginalne opakowanie masażera marki Anlan ⬇


Z jakich funkcji najczęściej korzystam?


Najczęściej używam trybu "cool", czyli chłodzenia. Zimne okłady świetnie sprawdzają się na poranną opuchliznę pod oczami. W końcu nie muszę kombinować z eye padami, które trzeba trzymać w lodówce, heh ;) 

Do tego uwielbiam tryb "nawilżenie", które daje gorący kompres, ładnie otwiera pory i pomaga we wchłanianiu się serum w głąb skóry. Często stosuję różnego rodzaju serum, więc ta funkcja najbardziej przypadła mi do gustu, bo widzę że dobrze działa. Samo wmasowywanie kremów jest przyjemne, bo po przyłożeniu głowicy do skóry czuć lekkie i przyjemne wibracje. Po prostu masaż. 

Od czasu do czasu skuszę się również na masaż mikroprądami (tryb EMS) w połączeniu z czerwonym światłem, ale na początku panicznie się go bałam - oczywiście niesłusznie. W tym trybie możemy odczuć lekkie "ukłucia" przechodzące przez skórę. Praktycznie zaraz po zakończeniu zabiegu skóra wydaje się jędrniejsza, choć na początku jest lekko zaczerwieniona. Ten zabieg robię sobie raz w tygodniu, aby zapobiegać powstawaniu zmarszczek.

Nie używam masażera do walki z trądzikiem, bo nie mam z nim problemu na twarzy, dlatego ciężko jest mi się wypowiedzieć jak skutecznie działa ta funkcja.


Masażer ultradźwiękowy czy warto?


Jeśli szukacie wielofunkcyjnego urządzenia, które pomoże Wam w codziennej pielęgnacji to ten masażer od Anlan jest dla Was! Ja sobie go bardzo chwalę i stał się nieodłącznym elementem mojej codziennej pielęgnacji skóry. Rano pomaga na opuchliznę, a wieczorem gorące kompresy pomagają wchłaniać w skórę ulubione serum. Po tych 30 dniach użytkowania widzę widoczną poprawę mojej cery. Jest bardziej nawilżona, pory się zmniejszyły, a skóra jest jakby bardziej napięta i promienna. Przy oczach zaczynały mi się już robić takie delikatne "kurze łapki"/zmarszczki mimiczne i widzę, że ładnie zaczęła się okolica oczu napinać, a zalążki zmarszczek znikać. 

Zwykle rzadko korzystam z takich wynalazków, bo mój rytuał pielęgnacyjny jest bardzo uproszczony, więc tym bardziej cieszę się, że ten masażer to strzał w dziesiątkę! Jest prosty w użyciu i dzięki temu chętnie z niego korzystam. Polecam! :)



Masażer w zestawie posiada praktyczny stojak.




Prześlij komentarz

Cenię sobie SZCZERE komentarze, które nadają sens temu blogowi .Staram się odpisywać na każdy komentarz i za wszystkie serdecznie DZIĘKUJĘ :*

My Instagram

Copyright © Sandina.pl to blog o modzie, domu i urodzie. Made with by OddThemes. Support WebLove.PL.