Weekend w Krakowie we dwoje - co robić zimą? Nocleg w Pi Apartments blisko rynku.

cracow old town

Równe dwa tygodnie temu weekend spędziliśmy w Krakowie. Było baaaardzo miło, a sam pobyt trafił na czas Dnia Kobiet :) Te 3 dni minęły w mgnieniu oka i choć było to zaledwie chwilę temu, przy obecnej sytuacji koronawirusa mam wrażenie jakby minęły lata świetlne...

Calutki weekend wiele się działo: spotkaliśmy się ze starymi znajomymi (choć to akurat był totalny spontan :)) i odwiedziliśmy kilka fajnych miejsc, które od dawna chodziły nam po głowie.

Zauważyliście już, że pojechaliśmy na początku marca. Zima to dość nietypowa pora roku na zwiedzanie, dlatego jeszcze przed wyjazdem przygotowaliśmy się na każdą sytuację. Na szczęście pogoda była świetna! Świetna to w naszym odczuciu znaczy - chłodno, ale bez deszczu, w sam raz na długie spacery :) Jednak poza samym zwiedzaniem zabytków na krakowskim rynku wybraliśmy też atrakcje pod zadaszeniem. W końcu ileż można robić postojów na gorącą herbatę z pomarańczą lub grzaniec aby ogrzać ręce... :)

Zatem, co można robić w Krakowie zimą? Pokażę Wam dzisiaj nasze trzy dni w mieście królów :)


DZIEŃ 1



W piątek zaraz po pracy zebraliśmy z mężem walizki i pojechaliśmy na wyczekiwaną wycieczkę do Krakowa. Tam zameldowaliśmy się w Pi Apartments na Rajskiej 3. To nowoczesne apartamenty, które wybraliśmy ze względu na lokalizację - znajdują się w samym centrum miasta Kraków! ❤️ 5 minut spacerkiem i jesteśmy w Sukiennicach! :) Bardzo zależało nam na tym aby mieć nocleg blisko rynku i móc się swobodnie poruszać po mieście na nogach (lub hulajnogach :)). 

Jazda samochodem po Krakowie bardzo obciąża kieszeń, ponieważ parkingi są trudno dostępne i drogie... poza tym za pomocą samochodu trudno dostać się w miejsca gdzie są najfajniejsze zabytki! :)


Wystrój wnętrza w apartamencie okazał się 100% w moim stylu! Klasyka z nutą nowoczesności i stonowane kolory w odcieniach błękitu :) Pamiętam że tydzień poprzedzający weekend był dla nas mega męczący, więc bardzo się ucieszyłam gdy zobaczyłam w pełni wyposażony aneks kuchenny razem z ekspresem do kawy i zmywarką żeby od razu umyć kubki - zbawienie ❤️ W kuchni raczej robiliśmy sobie śniadania, ale pozostałe posiłki jedliśmy na mieście. Zaraz po smacznej kawie w piątek poszliśmy na kolację do pizzerii N'pizza, która była dosłownie pod naszym apartamentem heheszki :) Później mieliśmy mały spacer zapoznawczy po okolicy nocą.






DZIEŃ 2


Dzień zaczęliśmy od śniadania z dobrą znajomą ze szkoły, Natalią :) Pomysł ze spotkaniem wyszedł spontanicznie i okazuje się, że takie są najlepsze ❤️ Później wybraliśmy się do MOCAK.  To mocno już osławione Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Krakowie od dawna mieliśmy na naszej liście "do zrobienia". Pogoda dopisała, więc całą drogę przebyliśmy przeszliśmy pieszo, po drodze zwiedzając zabytki w okolicach rynku. 


MOCAK. To jedna z tych atrakcji pod zadaszeniem, która ukulturalnia. Nie każdemu spodoba się taka forma rozrywki i dobrze zdaję sobie z tego sprawę. To trzeba lubić :) Niektórzy idą do MOCAKu tylko aby zrobić sobie zdjęcia na wystawie #PIĘCIOKSZTAŁTY z literkami w tle - na pewno kojarzycie to tło niczym od okulisty, które jest bardzo popularne na Instagramie :) My z Robertem przeszliśmy każdą z aktualnych tam wystaw i mega się wkręciliśmy! Największe poruszenie wzbudziła w nas wystawa czasowa związana z Holokaustem, która dawała do myślenia. Z jednej strony piękna bo opowiadająca historię ludzkości, z drugiej niesamowicie przerażająca. Warto odwiedzić to miejsce nie tylko dla pięknych zdjęć, ale przede wszystkim aby ruszyć wyobraźnie i poczuć flow przy interpretacji i odgadywaniu "co poeta miał na myśli" :)  







  
Wróciliśmy na chwilę do apartamentu, napiliśmy się gorącej herbaty w najprzytulniejszym zakątku pokoju w którym znajdowały się kolorowe pufy, grzejnik o który można było oprzeć plecy i okno na świat ❤️ Później zaczęliśmy się przygotowywać do kolejnego wielkiego wyjścia.



Zachwycałam się tą łazienką na Instastory - uwielbiam marmurowe motywy w łazience, a z racji że jesteśmy przed remontem łazienki to szczególnie zwracam uwagę na łazienkowe motywy :)

Wieczorem spotkałyśmy się z Gabrielą Kugla na najpyszniejszych naleśnikach w Krakowie, czyli w Mr.Pancake ❤️ Słuchajcie! To Gabi zaproponowała tą restaurację i miałam niezły ubaw gdy okazało się, że z naszego okna w pokoju widzimy do niej wejście :D Wyszłam 2 minuty przed umówionym wyjściem i zdążyłam hahaha. Gabi oczywiście nie wiedziała jeszcze gdzie mieszkamy - niezły przypadek, co nie? :) Z Gabi poznałyśmy się na wyjeździe blogerskim z Bonprixa i do dziś udaje nam się utrzymać fajny kontakt :)

mr pancake

Po wypasionych naleśnikach wybraliśmy się do jeszcze fajniejszego miejsca i bardzo instagramowego! Bubble Toast Kraków to kolorowy bar z koktajlami - pierwszy raz byłam w tak barwnym miejscu, naprawdę! Czacha dymi :) To miejsce podobno jest dość nowe w Krakowie. Fani instagramowych miejsc do zdjęć - to jest dla Was! :)

bubble toast cracow



DZIEŃ 3 - Dzień Kobiet


Dzień Kobiet tak naprawdę uczciliśmy dzień wcześniej w Bubble Toast, jednak Robert zrobił mi kilka fajnych zdjęć z tej okazji w apartamencie :) Ja mogłam się poczęstować lampką szampana, mąż niestety musiał obejść się smakiem. Dlaczego? Za chwilę wybierzemy się do kolejnego punktu z naszej listy.

Koło 12 opuściliśmy apartament na ul. Rajskiej w Krakowie i wyjechaliśmy w stronę Wieliczki. Pobyt w apartamencie będziemy bardzo dobrze wspominać. Świetna lokalizacja w blisko krakowskiego rynku, przytulne i dobrze wyposażone pokoje, elegancka łazienka ❤️Wiem, że aktualna sytuacja z  koronawirusem na moment zatrzymała świat, jednak mam nadzieję że niedługo wszystko wróci do normy i znowu będzie można podróżować. Wtedy gdy już będziecie w Krakowie to serdecznie polecam Wam noclegi w Pi Apartments - zapamiętajcie sobie adres. Znajdują się na ul. Rajskiej 3 :)



Kopalnia soli "Wieliczka"

W niedzielę pojechaliśmy do kopalni soli w Wieliczce. Na tą wycieczkę należy zarezerwować sobie:

  • 66zł złotych na bilet wstępu, 
  • ok. 30 zł na parking, 
  • jakieś 4 godziny czasu na zwiedzanie 
  • i dużo cierpliwości przy staniu w kolejce ;) 

Wybraliśmy trasę turystyczną, dzięki której zobaczyliśmy między innymi słynną podziemną kaplicę św. Kingi z niesamowitymi żyrandolami wykonanymi ze soli. Wycieczka bardzo nam się podobała, jednak jedyne zastrzeżenia można mieć do przewodniczki, która gnała jak opętana przez to w samej kaplicy byliśmy niecałe 5 minut? Trochę swobodniej i w wolniejszym tempie można było zobaczyć podziemne muzeum, które bardzo polecamy i zachęcamy do skorzystania z wejścia, które jest w cenie biletu trasy turystycznej. Zapraszam do zobaczenia zdjęć, które robiliśmy dosłownie w biegu haha ;)

Jak widzicie Kraków i okolice zimą są pełne ciekawych miejsc do odwiedzenia :)


















1 komentarz :

  1. Na każdym zdjęciu wyglądasz Bosko, zjawiskowo w tym podrozdziale: "Dzień 3-Dzień Kobiet".

    OdpowiedzUsuń

Cenię sobie SZCZERE komentarze, które nadają sens temu blogowi .Staram się odpisywać na każdy komentarz i za wszystkie serdecznie DZIĘKUJĘ :*

My Instagram

Copyright © Sandina.pl to blog o modzie, domu i urodzie. Made with by OddThemes. Support WebLove.PL.