Moja suknia ślubna


Nasz tymczasowy internet z którego korzystamy podczas remontu nie pozwala na wgranie całej relacji z wesela, dlatego zacznę od mniejszej ilości zdjęć, ale równie wyczekiwanych. Dowiecie się dziś, jaki Sandina ubrała fason sukni ślubnej w ten szczególny dzień i dlaczego! ;)  

Z wcześniejszych opowieści na blogu wiecie już, że suknia ślubna została specjalnie dla mnie stworzona przez projektanta Macieja Domańskiego ❤️ W miarę nowych publikacji z przymiarek mogliście się domyślać jaki będzie jej krój - tak, jest to suknia typu syrenka z dopinanym trenem. Od samego początku byłam zdecydowana: suknia ma być obcisła i podkreślać krągłości :) Marzyły mi się piękne geometryczne koronki i brokatowy tiul (niestety na zdjęciach brokatu nie widać zbyt mocno, ale w realu było pięknie - zobaczycie o czym mówię gdy już złożę filmik :)) ❤️ To wszystko miałam w swojej wymarzonej sukni ❤️ Maciej pomógł mi dobrać najpiękniejszą koronkę z obszernej gamy wzorów, którą później naszył z najwyższą starannością. W salonach oczywiście można spotkać podobne suknie, jednak żadna nie była tą idealnie skrojoną. Czas w którym szukałam sukni, był tym z szałem na koronki, ale z dodatkiem przeźroczystej siatki na ciele, a ja ciągle mówiłam absolutnie żadnych siatek! Nic mnie tak nie drażni jak te  dziwne siatki - to moje zdanie, ale wiadomo każdy ma inny gust. W każdym bądź razie w salonach nie widziałam dla siebie sukni. Szczególnie w kontekście pleców, które musiały zostać dla mnie odpowiednio zabudowane z powodu problemów skórnych. Po wielkich (i niezbyt udanych) poszukiwaniach zdecydowałam się na projekt sukni u Maćka. 

Czytaj dalej...



Chciałam suknię, która będzie się ładnie prezentować ale również będzie wygodna i praktyczna - stąd pomysł na syrenkę z dopinanym trenem. Nie wyobrażam sobie, aby tren dyndał mi przy sukni jak to typowo robi się przy syrenkach (ten który dopina się go trochę pod tyłkiem i lata całe wesele z takim kuperkiem :D). Podczas przymiarek w salonie było to dla mnie niewygodne, a co dopiero gdy w rachubę wchodziłyby tańce?! Ostatecznie zdecydowałam się na tiulowy dół sukni na bazie koła z dopinanym trenem, zupełnie oddzielnym od sukni. Był to strzał w dziesiątkę, bo tren miałam do kościoła, pierwszy taniec i zdjęcia, a do zabawy na parkiecie go odpinałam :) Maciek zaprojektował dla mnie taki bajerancki, który trzymał się na małych, przeźroczystych guziczkach "klipsach", które były niewidoczne na sukni po odpięciu trenu. Wygodna sprawa, naprawdę! Rozważcie to pod uwagę przyszłe Panny Młode :)



Oczywiście, że się bałam jaki będzie efekt końcowy, w końcu ta suknia ślubna powstawała od zera  - ale zaufałam dobrej osobie, bo moja suknia była najpiękniejsza jaką mogłam sobie wymarzyć ❤️ No dobra, żeby Was nie zasłodzić to jest jedna rzecz którą bym zmieniła. Dodałabym ekstra kilka warstw tiulu do trenu, ponieważ wiatr w dniu ślubu płatał nam figle i delikatny tren nie zawsze dobrze się na mnie układał - ale z resztą, od czego ma się Świadkową jak nie od poprawiania tiulu? :)

Od dnia ślubu otrzymałam dziesiątki wiadomości z zapytaniem czy Maciej Domański szyje suknie wyłącznie dla gwiazd. Szyje dla każdej Panny Młodej w potrzebie sukienkowej! Naprawdę ❤️ Nie bójcie się napisać do Maćka bezpośredniego maila ze swoim zapytaniem odnośnie czasu realizacji i ceny, bo mogę poręczyć że otrzymacie szybką i precyzyjną odpowiedź :) 






2 komentarze :

  1. Zjawiskowa! <3 I przede wszystkim Tobie pasuje pięknie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna jest ta suknia ślubna. Podkreśla Twoje kształty :)

    OdpowiedzUsuń

Cenię sobie SZCZERE komentarze, które nadają sens temu blogowi .Staram się odpisywać na każdy komentarz i za wszystkie serdecznie DZIĘKUJĘ :*

My Instagram

Copyright © Sandina.pl to blog o modzie, domu i urodzie. Made with by OddThemes. Support WebLove.PL.